Popatrz...

2011-08-29 06:09:50

na siebie. Bezlitosne odbicie nagich pośladków drwiło ze mnie przyglądając mi się spod koszulki ubranej na lewą stronę. Już się nie drap. Wiem, że jesteś zdenerwowana. Myślisz, że tu, przy tych tłuściutkich plecach mógłby ktos mieszkać? Nie garb się. Posprzątaj to biurko. Włóż majtki. Źle ci? Zdusilibyście wszystko co się zdarzy w tej ciasnocie. Układasz się miękko na jego kolanach. To była odwaga pokazać jej, że ktoś jest ci tak bliski. I głupota. Poszedł zapalić. Tak, tak... wiedziałaś, że nie wróci. A w ustach jescze był jego smak... To była pierwsza osoba, której powiedziałaś, że się brzydzisz... gardzisz... nie drap się już, idź po herbatę....


skomentuj (0)