Kiedy...

2011-09-10 17:02:17

nastrój sie zmienia z seksundy na sekundę teoretycznie bez powodu. Nie znoszę tego stanu. Wybacz. Ale ciebie to nie rusza. Bo i dlaczegóż by miało? Masz swój świat i owszem jestem miłym do niego dodatkiem ale niczym więcej. Umawiasz się ze mną na weekend a potem mówisz - jak zobaczysz jeszcze raz fajnego faceta - idź za nim, może coś z tego będzie. Boli. Nie, nie planuję nic wspolnego. Wczorajszą noc spędziłam poza domem z wysokim brunetem, ale i tak boli. Zjeść ciastko i mieć ciastko... Nie powiem ci tego oczywiście. Powiedziałbyś mi? Czy są między nami jakiekolwiek zasady?


skomentuj (0)